29 sierpnia 2010
Wspólnota naszej Misji świętowała dzisiaj Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Pani Jasnogórska jest patronką naszej wspólnoty parafialnej w Berlinie.
Po mszy św. odbył się tradycyjnie festyn parafialny. Trochę nas „zalało”… Pogoda tym razem okazała się dla nas niezbyt łaskawa. Fundusz zebrany ze sprzedaży ciast przyniesionych przez parafian, przeznaczony został na budowę sierocińca dzieci palestyńskich w Betlejem. Sierociniec budują i będą prowadzić (najprawdopodobniej od września br.) polskie Siostry Elżbietanki.
27 sierpnia 2010
Wspomnienie św. Moniki, matki, która przez wiele lat modliła się o nawrócenie swojego syna. Otrzymała tę łaskę, a nawrócony syn św. Moniki, to biskup i doktor Kościoła św. Augustyn.
26 sierpnia 2010
Liturgiczna uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, patronki naszej Misji. Razem ze wspólnotą parafialną będziemy świętować ją w najbliższą niedzielę.
25 sierpnia 2010
Msza św. wieczorna odprawiona została w int. wspólnoty Apostolstwa Dobrej Śmierci. Po mszy św. natomiast odprawione zostało nabożeństwo ku czci Matki Bożej Bolesnej, patronki dobrej śmierci.
Po raz pierwszy po przerwie wakacyjnej na próbie spotkali się członkowie scholi „Marana Tha”.
24 sierpnia 2010
Święto św. Bartłomieja, apostoła. Bartłomiej patronuje naszej parafialnej wspólnocie Szkoły Nowej Ewangelizacji. Wspólnota spotkała się z tej okazji na dziękczynnej eucharystii i, po mszy św., na braterskiej agapie.
Wspomnieliśmy także dzisiaj Matkę Bożą w Jej tytule Wspomożycielki Wiernych, zgodnie z tradycją salezjańską. Ku Jej czci została odprawiona specjalna nowenna.
Dzisiaj przypada dzień urodzin ks. Jerzego Barganowskiego. Ad multos annos, Księże Jerzy!
23 sierpnia 2010
Rozpoczął się rok szkolny i zarazem rok katechetyczny. Zapisów na lekcje religii i języka polskiego można dokonać w wybranym miejscu, o wybranej godzinie, u katechety, który lekcję prowadzi. Plan lekcji religii umieszczony jest na tablicach ogłoszeniowych, a także znajduje się na stronie internetowej naszej Misji.
Został wymieniony na nowy fragment ogrodzenia bazylik od strony południowej (za pomnikiem lotnika).
22 sierpnia 2010
W czasie mszy św. w bazylice wystąpił zespół muzyki religijnej „Muzycy Proboszcza” z Międzylesia k. Warszawy.
Pracę w Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie rozpoczął ks. Lech Hebrowski.
21 sierpnia 2010
Zakończyła się wystawa obrazów bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Wystawę zorganizował Dom Polski „Polonicum” w Berlinie.
20 sierpnia 2010
Prace renowacyjne murów naszej bazyliki od strony absydy trwają… Mają być ukończone w jesieni br.
17 sierpnia 2010
Wspomnienie św. Jacka Odrowąża, kapłana. Św. Jacek (ok. 1183-1257) urodził się w Kamieniu Śląskim na Opolszczyźnie w szlacheckiej rodzinie Odrowążów.
Pokaż/ukryj resztę artykułuPokaż/ukryj resztę artykułu
Do stanu kapłańskiego przygotowywał się pod troskliwą opieką kanonika kapituły krakowskiej i kanclerza księcia Leszka Białego, Iwo Odrowąża, późniejszego biskupa krakowskiego, oraz biskupa Wincentego Kadłubka. Po studiach w Paryżu i Bolonii przyjął święcenia kapłańskie i został mianowany kanonikiem krakowskim. Dalszą istotną rolę w życiu Jacka odegrał biskup Iwo Odrowąż, który w 1215 r. udał się do Rzymu na Sobór Laterański i spotkał tam św. Dominika, założyciela zakonu żebraczego i kaznodziejskiego, reformatora Kościoła. On to zaproponował ks. Odrowążowi przysłanie kandydatów z Polski do zakonu. Jacek jako pierwszy z Polaków wstąpił do nowego, właśnie powstającego zakonu dominikanów i przyjął habit zakonny z rąk św. Dominika. Jesienią 1221 r.
Jacek wraz z towarzyszami znalazł się w Krakowie. Początkowo zamieszkali na Wawelu, na dworze biskupim, po kilku miesiącach przenieśli się w okolice kościółka Świętej Trójcy, gdzie wkrótce rozpoczęto budowę nowego kościoła i klasztoru dominikańskiego, które to konsekrowano zimą 1222 r.. Przywiózł również od św. Dominika przesłanie, aby pracę ewangelizacyjną łączyć z modlitwą różańcową i zawierzeniem Matce Najświętszej. Dawało to mu niezwykłą moc apostolską. Podziwu godne były jego misjonarskie podróże po Polsce, Rusi, Prusach, Pomorzu i Śląsku. Osobiście zakładał wiele klasztorów dominikańskich, między innymi w Toruniu, Chełmnie, Gdańsku, ale także w Płocku, Sandomierzu, Królewcu, Rydze oraz w Kijowie.
W kronikach klasztornych napisano, że Jacek obdarzony był od Boga niezwykłymi darami, w tym czynienia cudów. Nawracał z różańcem i figurą Matki Bożej, głosił Ewangelię i zwiększał zastępy gorliwych kapłanów w klasztorach dominikańskich, a liczni jego uczniowie zostawali gorliwymi biskupami. Umarł w Krakowie 15 sierpnia i został pochowany w bazylice oo. Dominikanów. Jacek musiał swoim braciom zostawić wzór niezwykłej świętości, skoro od samego początku jego grób był otoczony wielką czcią i otrzymywano przy nim niezwykłe łaski. W zapiskach konwentu krakowskiego z roku 1277 czytamy taki fragment: "W klasztorze krakowskim leży brat Jacek, mocen wskrzeszać zmarłych". Papież Klemens VII beatyfikował Jacka w 1527 r., a intensywne starania poparte przez królów polskich Stefana Batorego i Zygmunta III sprawiły, że Klemens VIII kanonizował go w 1594 r. Święty Jacek był największą postacią XIII wieku i należał do najwybitniejszych mężów ówczesnej Europy. Święto patronalne 17 sierpnia. Święty Jacek Odrowąż zaliczany jest do największych postaci XIII wieku i uważany jest za jednego z najwybitniejszych mężów ówczesnej Europy. To jedyny spośród 139 świętych przedstawiciel Polski na kolumnadzie Berniniego w Rzymie na Placu Św. Piotra.
Ukryj artykułUkryj artykuł
Dzisiaj przypada Dzień Imienin ks. Jacka Pajewskiego, proboszcza Polskiej Misji Katolickiej w latach 1999-2006. Szanownemu Solenizantowi życzymy wszelkiego dobra!
16 sierpnia 2010
Gościliśmy w naszej Misji pięcioro Kenijczyków i dwie osoby z Pakistanu. Nasi Goście wracali do swoich ojczyzn z Polski, gdzie wzięli udział w kursie formacyjnym Ruchu „Światło-Życie” w Krościenku nad Dunajcem.
14 sierpnia 2010
Wspomnienie liturgiczne św. Maksymiliana Marii Kolbego, męczennika miłości. W obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu poświęcił on swoje życie za współwięźnia, ojca rodziny, Franciszka Gajowniczka.
9 sierpnia 2010
W Ochotnicy Dolnej zakończyły się wspólnotowe wakacje Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Bartłomieja pod duchową opieką duszpasterza grupy ks. Marka Kędzierskiego.
Przyjechał do nas ks. Marek Wyszomierski. Pozostanie u nas przez najbliższy tydzień. Ks. Marek pracował w Berlinie w latach 1998-2009. Obecnie pracuje w Żyrardowie.
7 sierpnia 2010
Pierwsza sobota miesiąca sierpnia. Po wieczornej mszy św. tradycyjnie zostało odprawione nabożeństwo „Czuwanie Fatimskie”.
6 sierpnia 2010
Święto Przemieniania Pańskiego.
4 sierpnia 2010
Wspomnienie liturgiczne św. Jana Marii Vianney’a, patrona kapłanów, a w szczególności proboszczów. Jan urodził się w rodzinie ubogich wieśniaków w Dardilly koło Lyonu 8 maja 1786 r.
Pokaż/ukryj resztę artykułuPokaż/ukryj resztę artykułu
Do I Komunii przystąpił potajemnie podczas Rewolucji Francuskiej w 1799 r. Po raz pierwszy przyjął Chrystusa do swego serca w szopie, zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Ponieważ szkoły parafialne były zamknięte, nauczył się czytać i pisać, kiedy miał 17 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej, otwartej w Dardilly dopiero w 1803 roku, Jan uczęszczał do szkoły w Ecully (od roku 1806). Miejscowy, świątobliwy proboszcz udzielał młodzieńcowi nauki łaciny. Od służby wojskowej wybawiła go ciężka choroba, na którą zapadł. Wstąpił do niższego seminarium duchownego w 1812 r. Przy tak słabym przygotowaniu i późnym wieku nauka szła mu bardzo ciężko. W roku 1813 przeszedł jednak do wyższego seminarium w Lyonie. Przełożeni, litując się nad nim, radzili mu, by opuścił seminarium. Zamierzał faktycznie tak uczynić i wstąpić do Braci Szkół Chrześcijańskich, ale odradził mu to proboszcz z Ecully. On też interweniował za Janem w seminarium. Dopuszczono go do święceń kapłańskich właśnie ze względu na tę opinię oraz dlatego, że diecezja odczuwała dotkliwie brak kapłanów. 13 sierpnia 1815 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Miał wówczas 29 lat. Pierwsze trzy lata spędził jako wikariusz w Ecully. Na progu swego kapłaństwa natrafił na kapłana, męża pełnego cnoty i duszpasterskiej gorliwości. Po jego śmierci biskup wysłał Jana na wikariusza-kapelana do Ars-en-Dembes. Młody kapłan zastał kościółek zaniedbany i opustoszały. Obojętność religijna była tak wielka, że na Mszy świętej niedzielnej było kilka osób. Wiernych było zaledwie 230; dlatego też nie otwierano parafii, gdyż żaden proboszcz by na niej nie wyżył. O wiernych Ars mówiono pogardliwie, że tylko chrzest różni ich od bydląt. Ks. Jan przybył tu jednak z dużą ochotą. Nie wiedział, że przyjdzie mu tu pozostać przez 41 lat (1818-1859). Całe godziny przebywał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Sypiał zaledwie po parę godzin na gołych deskach. Kiedy w 1824 r. otwarto w wiosce szkółkę, uczył w niej prawd wiary. Jadł nędznie i mało, można mówić o wiecznym poście. Dla wszystkich był uprzejmy. Odwiedzał swoich parafian i rozmawiał z nimi przyjacielsko. Powoli wierni przyzwyczaili się do swojego pasterza. Kiedy biskup spostrzegł, że ks. Jan daje sobie jakoś radę, otworzył w 1823 r. formalną parafię w Ars. Dobroć pasterza i surowość jego życia, kazania proste i płynące z serca - powoli nawracały dotąd zaniedbane i zobojętniałe dusze. Kościółek zaczął się z wolna zapełniać w niedziele i święta, a nawet w dni powszednie. Z każdym rokiem wzrastała liczba przystępujących do sakramentów. Pomimo tylu zabiegów nie wszyscy jeszcze zostali pozyskani dla Chrystusa. Ks. Jan wyrzucał sobie, że to z jego winy. Za mało się za nich modlił i za mało pokutował. Wyrzucał także sobie własną nieudolność. Błagał więc biskupa, by go zwolnił z obowiązków proboszcza. Kiedy jego błagania nie pomogły, postanowił uciec i skryć się w jakimś klasztorze, by nie odpowiadać za dusze innych. Biskup jednak nakazał mu powrócić. Posłuszny, uczynił to. Nie wszyscy kapłani rozumieli niezwykły tryb życia proboszcza z Ars. Jedni czynili mu gorzkie wymówki, inni podśmiewali się z dziwaka. Większość wszakże rozpoznała w nim świętość i otoczyła go wielką czcią. Sława proboszcza zaczęła rozchodzić się daleko poza parafię Ars. Napływały nawet z odległych stron tłumy ciekawych. Kiedy zaś zaczęły rozchodzić się pogłoski o nadprzyrodzonych charyzmatach księdza Jana (dar czytania w sumieniach ludzkich i dar proroctwa), ciekawość wzrastała. Ks. Jan spowiadał długimi godzinami. Miał różnych penitentów: od prostych wieśniaków po elitę Paryża. Bywało, że zmordowany jęczał w konfesjonale: "Grzesznicy zabiją grzesznika"! W dziesiątym roku pasterzowania przybyło do Ars ok. 20 000 ludzi. W ostatnim roku swojego życia miał przy konfesjonale ich ok. 80 000. Łącznie przez 41 lat przesunęło się przez Ars około miliona ludzi. Nadmierne pokuty osłabiły już i tak wyczerpany organizm. Pojawiły się bóle głowy, dolegliwości żołądka, reumatyzm. Do cierpień fizycznych dołączyły duchowe: oschłość, skrupuły, lęk o zbawienie, obawa przed odpowiedzialnością za powierzone sobie dusze i lęk przed sądem Bożym. Jakby tego było za mało, szatan przez 35 lat pokazywał się ks. Janowi i nękał go nocami, nie pozwalając nawet na kilka godzin wypoczynku. Inni kapłani myśleli początkowo, że są to gorączkowe przywidzenia, że proboszcz z głodu i nadmiaru pokut był na granicy obłędu. Kiedy jednak sami stali się świadkami wybryków złego ducha, uciekli w popłochu. Jan Vianney przyjmował to wszystko jako zadośćuczynienie Bożej sprawiedliwości za przewiny własne, jak też grzeszników, których rozgrzeszał. Jako męczennik cierpiący za grzeszników i ofiara konfesjonału, zmarł 4 sierpnia 1859 r., przeżywszy 73 lata. W pogrzebie skromnego proboszcza z Ars wzięło udział ok. 300 kapłanów i ok. 6000 wiernych. Nabożeństwu żałobnemu przewodniczył biskup ordynariusz. Śmiertelne szczątki złożono nie na cmentarzu, ale w kościele parafialnym. W 1865 r. rozpoczęto budowę obecnej bazyliki. Papież św. Pius X dokonał beatyfikacji sługi Bożego w 1905 roku, a do chwały świętych wyniósł go w roku jubileuszowym 1925 Pius XI. Ten sam papież ogłosił św. Jana Vianneya patronem wszystkich proboszczów Kościoła rzymskiego w roku 1929. W stulecie śmierci proboszcza z Ars Jan XXIII wystosował osobną encyklikę Sacerdoti nostri primordia, w której przypomniał tę piękną postać.
W ikonografii Święty przedstawiany jest w stroju duchownym ze stułą na szyi, często w otoczeniu dzieci.
Ukryj artykułUkryj artykuł